• Wpisów:333
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:38
  • Licznik odwiedzin:25 559 / 2218 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
trzeba żyć tak, aby się nie wstydzić, powiedzieć swojej wagi...
 

 
siedząc na chemii wyobrażam sobie że mam kochającego mnie chłopaka, który przyszedł by po mnie do szkoły, objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie tak żebyśmy stykali się biodrami, złączył by nasze usta w długim namiętnym pocałunku, a wszyscy zobaczyliby że mogę być szczęśliwa, szczególnie ten który nie chciał mi tego dać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Powmawiajmy sobie, że nam nie zależy. Będzie zabawnie.
  • awatar Tusia <3: http://shinybox.pl/?ref=223b7ef kliknij i zarejestruj się za każde 100 pkt darmowe kosmetyki co miesiąc :) polecam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Małgosia w bonarce
 

 
lubię o Tobie myśleć
  • awatar ♥ AgA ♥: http://agacik85.pinger.pl/m/11157768/aukcje-allegro-zapraszam ZAPRASZAM
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jedno spojrzenie wystarcza, by wiedzieć, w czyje oczy pragnie się spoglądać przez resztę życia.
 

 

Ilekroć próbuję sobie wmówić, że nic dla mnie nie znaczysz dociera do mnie jak bardzo chcę się okłamać.
 

 
a pamiętasz nas parę miesięcy temu? byliśmy tacy niepoważni . Zakochani .
 

 
Często mam wrażenie, że na klawiaturze powinnam mieć przycisk z napisem 'spierdalaj', by nie marnować zbyt dużo czasu na odpisywanie niektórym osobom.
 

 
Prawdziwy mężczyzna nie pozwoli na to by jego kobieta była zazdrosna o inne. Prawdziwy mężczyzna sprawi, że to inne będą zazdrosne o nią.
 

 
Cześć, nie mam na imię Julia, ale mam balkon. Więc będziesz moim Romeo?
 

 
Nie potrafiła wytrzymać całego napięcia związanego z Jego wypadkiem. Nieprzespane noce dawały o sobie znać poprzez brak sił i oczy, które non stop były podpuchnięte od nieustającego płaczu. Trzecia doba spędzona w szpitalnej sali ściskając Jego dłoń.Równo o północy spoglądała w niebo modląc się o Jego przeżycie. Przez łzy krzyczała w myślach do Boga. Wyczerpana zasypiała z głową na Jego klatce piersiowej i delikatnym uścisku dłoni. Stan chłopaka na ogół ciężki, a w Niej tląca się nadzieja na Jego przeżycie. Obudzona przez pielęgniarkę szła po kawę. Zaczął się czwarty dzień bitwy z myślami i walki życia ze śmiercią. Następna dawka leków zaaplikowana do Jego organizmu przez personel medyczny. Ogarnęła Ją paraliżująca bezradność. Ponownie usłyszeć było można cichuteńki szloch. Nadal nic. Brak poprawy. Z godziny na godzinę ustające tętno. Wchodząc do szpitalnej toalety wyjęła z torby nóż wbijając w serce. Wtedy obudził się On wołając Jej imię, gdy Ona traciła oddech, krwawiąc w potoku łez.
 

 
''Wiem, że czasem sam tonę w morzu złych myśli, i jedyne co z tego mam to psychiczne blizny.''
 

 
I te przypadkowe zbiegi okoliczności, które tak bardzo rozpierdalają moje życie.
 

 
Nie oczekuję już nawet, że to ułoży się jakkolwiek.
 

 
Jak długo można tęsknić?
 

 
Czy Cie nadal kocham? Nie wiem, pewnie tak. Ale pogodziłam się już z tym, że nie jest pisane nam być razem. Nie jestem najszczęśliwsza na świecie, ale też nie siedzę w kącie i płacze. Próbuje żyć dalej.Przynajmniej próbuję.
 

 
Patrzył na nią z fascynacją, pochłaniając spojrzeniem każdy ruch i każdy gest. Uśmiechał się, gdy przelotnie mierzyła go wzrokiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie osłabiłeś mnie, nie rozerwałeś mnie na strzępy. Po prostu otworzyłeś mi oczy, łamiąc mi serce.